Tomek, Ratownik Medyczny

Pracownik Przylądka Nadziei, nauczyciel akademicki, tata małej Julki

Wspieram

Dla dzieci bywa najlepszym kumplem, wujkiem, jego znak rozpoznawczy - uśmiech na twarzy i kitel w alpaki.

W Opolu uczy przyszłych lekarzy medycyny ratunkowej, pracuje na Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu, a w Przylądku Nadziei opiekuje się z wielkim sercem małymi pacjentami. Dla dzieci bywa najlepszym kumplem, jego znak rozpoznawczy - uśmiech na twarzy i kitel w alpaki.



“Po prostu uwielbiam uśmiech dzieci i to mi sprawia wielką przyjemność, wielką radość, gdy dziecko, które boi się zastrzyków, które cały czas płacze, w pewnym momencie się uśmiechnie, chce się ze mną bawić, przestaje się bać. To jest super”.  Tomek sam przyznaje, że Przylądek Nadziei wyróżnia się od innych szpitali atmosferą, bardzo zgranym i pozytywnie nastawionym do pacjentów personelem. Oprócz pracy w szpitalu, Tomek chętnie angażuje się we wszelkie akcje, które poprawiają dzieciom humor oraz pomagają zgromadzić fundusze na nierefundowane leki. Był już raperem, wkrótce połączy swoje dwie zawodowe pasje: naukę pierwszej pomocy oraz pracę z dzieciakami. Wspólnie stworzą kurs pierwszej pomocy online. Będą to krótkie filmiki przedstawiające różne stany zagrożenia życia, groźnych dla zdrowia sytuacji i właściwe na nie reakcje.
Tomek sam przyznaje, że praca z pacjentami Przylądka to ogromna przyjemność, między innymi dlatego, że jego pacjenci są bardzo świadomi i często dużo lepiej radzą sobie w niektórych sytuacjach niż choćby młodzi studenci. "Jeden z pacjentów bardzo bał się założenia wenflonu, najpierw ćwiczyliśmy to na jego misiu, mój mały pacjent zrobił to perfekcyjnie, nie zapomniał choćby o zdezynfekowaniu i naklejeniu plasterka" - wspomina.


Taki belfer i ratownik w jednej postaci to prawdziwy skarb!

Tomek, Ratownik Medyczny
Tomek, Ratownik Medyczny