Lista kłopotów w czasie choroby dziecka często zaczyna się od kwestii odległości pomiędzy własnym domem a szpitalem. Daleko od domu to problem nie tylko czasu dojazdu, środka transportu i kosztów, ale także ogromnego obciążenia psychicznego i fizycznego. Długi pobyt na oddziale to dla rodziców dylemat, z kim zostawić w domu pozostałe dzieci? A co zrobić, jeśli zachoruje dziecko samotnego rodzica? Czy da się łączyć pobyt w szpitalu z pracą i co, jeśli długa choroba i jej konsekwencje oznacza utratę pracy?

Wpływ Domu Ronalda McDonalda na rodzinę

Od ponad 40 lat RMHC, której odpowiednikiem w Polsce jest Fundacja Ronalda McDonalda, skupia się na opiece skoncentrowanej na rodzinie dziecka, które w czasie leczenia potrzebuje długiej hospitalizacji.

Domy Ronalda McDonalda i Pokoje Rodzinne Ronalda McDonalda to dwa z trzech podstawowych, światowych programów, z których przynajmniej jeden wspiera rodziny dzieci chorych w każdym z 90% najlepszych szpitali dziecięcych na świecie.

RMHC to organizacja, która ma ogromne doświadczenie w niesieniu pomocy polegającej na zapewnianiu bezpiecznego i komfortowego miejsca pobytu blisko dziecka rodzinom dzieci leczonych w szpitalach publicznych.

Dwa polskie Domy pomagają pacjentom Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w krakowskim Prokocimiu oraz Szpitalowi Pediatrycznemu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w Warszawie.

Dlaczego rodziny chętnie zatrzymują się w Domach Ronalda McDonalda?

Dzieci, których rodziny zatrzymują się w Domach, to te najbardziej potrzebujące, pochodzące z najodleglejszych od szpitala miejscowości oraz takie, które muszą najdłużej pozostać w szpitalu. Domy umożliwiają rodzinom korzystanie z najlepszych placówek medycznych, ponieważ znajdują się w ich najbliższym sąsiedztwie. Bariera odległości i braku miejsca dla dorosłych opiekunów w szpitalu ma ogromny wpływ na proces leczenia i odporność rodziców na wyzwania.

Bliskość rodziny pomaga dzieciom szybciej dochodzić do zdrowia i lepiej znosić leczenie, ponieważ brak stresu związanego z rozłąką to podstawa poczucia bezpieczeństwa małego pacjenta i dorosłych z najbliższego, rodzinnego kręgu.

Ponad 40% osób mieszkających w Domach na świecie to rodziny dzieci znajdujących się na oddziałach intensywnej terapii neonatologicznej. W Polsce i w wielu innych krajach najdłużej i najczęściej w Domach mieszkają rodziny dzieci z oddziałów onkologicznych.

Dom Ronalda McDonalda w Krakowie

Fundacja Ronalda McDonalda, Aby rodzina mogła być razem
Dom Ronalda McDonalda w Warszawie

Fundacja Ronalda McDonalda, Aby rodzina mogła być razem

W Domu w Krakowie w czasie 6 lat pomagania długość pobytów, które trwają tak długo jak potrzeba, przekroczyła kilka razy 360 dni.

Fundacja Ronalda McDonalda, Aby rodzina mogła być razem

425 zł dziennie

Taką kwotę rodzina, składająca się z mamy, taty, dwójki rodzeństwa w wieku 2 i 6 lat, mająca trzecie dziecko w szpitalu, musiałyby wyłożyć z własnej kieszeni na hotel i 2 posiłki, gdyby nie było Domu Ronalda McDonalda w Warszawie. To koszt doby w standardowym hotelu, w którym dzieci do 6 lat mieszkają i jedzą bezpłatnie, w okolicy Szpitala Pediatrycznego WUM, w odległości kilku przystanków dojazdu jednym autobusem.

94% pracowników szpitali na świecie potwierdza, że Domy Ronalda McDonalda zmniejszają odczuwanie stresu przez rodziców, a 93% zauważa, że oszczędzają rodzinie stresu ekonomicznego, zdejmując z barków wydatki związane z hotelem, hostelem i podróżami między miejscem, z którego pochodzi rodzina a szpitalem, oraz między hotelem a szpitalem. Przyjazd rodziny z dzieckiem do szpitala jest często pierwszą wizytą w danym mieście. Rodzice mieszkający w Domu, czy to w Warszawie, czy w Krakowie, bardzo często podkreślają, że nie mają tu rodziny ani znajomych, stolicę zwiedzali kiedyś w drodze z dworca na lotnisko, gdy wyjeżdżali na wakacje, a w Krakowie bywali na szkolnych wycieczkach.

Program Domów Ronalda McDonalda umożliwia rodzinom na całym świecie pozostawanie blisko swoich pociech, które leczone są w szpitalu. Rodzice i opiekunowie mogą spędzać więcej czasu z dzieckiem, a to oznacza, że mają większą możliwość kontaktu z lekarzami, zespołem szpitala odpowiedzialnym za leczenie oraz aktywnego uczestniczenia w decyzjach dotyczących opieki medycznej. Dzięki każdemu Domowi, bliżej leczonego dziecka jest też jego rodzeństwo i pozostali członkowie rodziny. W Domach w Krakowie i w Warszawie są to najczęściej babcie i ciocia lub wujek, którzy pomagają rodzicowi lub rodzinie.

377 Domów Ronalda McDonalda w 45 państwach i regionach

  • Europa – 98
  • Azja Pacyficzna i środkowo-wschodnia Afryka – 47
  • Stany Zjednoczone – 186
  • Kanada – 16
  • Ameryka Południowa – 30

Korzyści z istnienia programu Domów Ronalda McDonalda

Hospitalizacja nie musi być traumą

Członkowie ponad 5000 rodzin w różnych krajach, których dzieci przebywały na oddziałach pediatrycznych i neonatologicznych, zapytani o odczucia z pobytu w szpitalu, deklarowali, że chcieliby, aby czas leczenia skończył się jak najszybciej. Rodzice, którzy korzystali z Domów Ronalda McDonalda mieli lepsze wspomnienia z okresu hospitalizacji dziecka.

Dom blisko szpitala, bliskość z dzieckiem

Domy Ronalda McDonalda znajdują się zawsze w bezpośrednim sąsiedztwie szpitali pediatrycznych, dzięki czemu dzieci i ich opiekunowie cieszą się lepszym samopoczuciem i patrzą bardziej optymistycznie na szanse wyzdrowienia. Domowe warunki, określane przez rodziców mieszkających w Domach słowami „dom poza domem”, wygodne łóżka w pokojach, podwójne, aby rodzice mogli spać razem, łazienka w każdym pokoju, wspólna kuchnia z pełnym wyposażeniem, w której każda rodzina ma swoje półki, przestrzeń w lodówce, jadalnia, w której można z całą rodziną zjeść razem obiad czy kolację, pralnia – bardzo ważna, na wagę złota, bo w szpitalu nie można prać i suszyć, bawialnia dla rodzeństwa, ogród, często także warzywny lub ziołowy – oto opis pasujący do obu Domów, i w Krakowie i w Warszawie.

Krakowska kuchnia i warszawska

Fundacja Ronalda McDonalda, Aby rodzina mogła być razem

Ogród Domu w Krakowie

Fundacja Ronalda McDonalda, Aby rodzina mogła być razem

Plan Domu w Warszawie
Fundacja Ronalda McDonalda, Aby rodzina mogła być razem

Fundacja Ronalda McDonalda, Aby rodzina mogła być razem

Fundacja Ronalda McDonalda, Aby rodzina mogła być razem

3 minuty spacerem ze szpitala do Domu

377 Domów Ronalda McDonalda na świecie, w tym 2 w Polsce to realna pomoc dla publicznych systemów opieki zdrowotnej.

Dom w Krakowie dla rodzin z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego znajduje się 50 m od szpitala. Dom w Warszawie, wspierający Szpital Pediatryczny WUM, jest połączony ze szpitalem chodnikiem. 3 minuty spaceru łączy rodziców i dzieci, a pokoje w Domu często widać z sal szpitalnych, bo oba budynki „patrzą” na siebie.

Fundacja Ronalda McDonalda, Aby rodzina mogła być razem, Katarzyna Rodziewicz– Jesteśmy organizacją pożytku publicznego. Jesteśmy partnerem zarówno dla rodziców dzieci, jak i dla szpitali, z którymi realizujemy wspólny cel – pomagamy rodzinom dzieci długo leczonych i wspieramy dzieci. Mamy wiedzę, że warto i przekonanie, że dla wspólnego dobra to konieczne, abyśmy starali się, wszyscy dorośli, podnosić standard opieki medycznej w pediatrii, tak, aby cała rodzina chorującego dziecka czuła się bezpiecznie – mówi Katarzyna Rodziewicz, dyrektorka i prezeska zarządu Fundacji

Lepsza jakość snu rodzica, więcej energii

Rodzice, których dzieci długo przebywają w szpitalu, mają kłopoty ze snem. Rodzice, którzy śpią w Domach Ronalda McDonalda, wysypiają się lepiej w porównaniu z rodzicami, którzy śpią w sali szpitalnej dziecka. Wielkość łóżka, materac, pościel, cisza, ciepło, możliwość zaciemnienia pokoju o dowolnej porze dnia to przepis na szybkie zasypianie i głęboki relaks. Dzieci w szpitalu sypiają często w dzień, a nie w nocy. Dom pozwala rodzicom regenerować siły zgodnie z zegarem biologicznym synka czy córeczki.

Fundacja Ronalda McDonalda, Aby rodzina mogła być razem
Przestrzeń do zabawy

Domy Ronalda McDonalda zostały tak zaprojektowane, by zawsze była w nich przestrzeń do zabawy. Interakcje pomiędzy dziećmi, które znajdują się w podobnej sytuacji, pomagają im radzić sobie z trudnymi przeżyciami. W Domach słowa „bo wszystkie dzieci nasze są”, jak śpiewa Majka Jeżowska, członkini Rady Fundacji, są powtarzane przez rodziców, dziadków, zespół Fundacji, Wolontariuszy i… ochronę. W Krakowie Dom ma dyżurnego dziadka w osobie Pana z ochrony Domu. Każdy, kto mieszkał w Krakowie, a czyta te słowa, wie, że mowa o Panu Marku Gaiku.

Fundacja Ronalda McDonalda, Aby rodzina mogła być razem

Możliwość aktywności zawodowej. Możliwość utrzymania pracy

W Domach zawsze jest przestrzeń do życia, odpoczynku, ale także do pracy. Rodzice, którzy mogli – nawet przed pandemią – pracować zdalnie, często mieszkali w Domach razem i jedno z nich pracowało. W czasie pandemii praca zdalna stała się powszechna.

Fundacja Ronalda McDonalda, Aby rodzina mogła być razem

Lepsze postrzeganie jakości życia

Członkowie 250 korzystających z Domów rodzin dzieci przewlekle chorych odpowiedzieli na pytanie dotyczące odczuwanej jakości życia. Była ona znacznie lepsza niż zazwyczaj w przypadku bliskich przewlekle chorych dzieci. Rodziny pochodzą z całego świata.

27% rodziców odczuwa objawy syndromu stresu pourazowego w ciągu kilku miesięcy od wypisu dziecka ze szpitala, a Domy Ronalda McDonalda pomagają mieszkańcom odzyskać energię potrzebną do radzenia sobie z trudną sytuacją. Rodzina, która jest razem, jest silniejsza i dotyczy to naprawdę całej rodziny, zwłaszcza rodzeństwa, sióstr i braci, którzy – gdy nie ma Domu obok szpitala – często nie mogą być razem z chorą siostrą lub bratem. Rodziców widują wtedy sporadycznie i w stanie ogromnego zmęczenia psychicznego i fizycznego, powodowanego długimi dojazdami do szpitala.

Jeszcze bliżej dziecka

Dom i Pokoje Rodzinne na terenie szpitali Fundacja uzupełnia łóżkami dla rodziców, które stawia w salach dzieci. Zespół Fundacji wie, że łóżko nie zastąpi Domu, ale wie też, że – nawet w szpitalach z Domem – nadal w szpitalu potrzebne jest łóżko. Rodzice zmieniają się w czasie opieki, czasem z dzieckiem chce zostać starszy brat, ten pełnoletni, ukochany bohater i przyjaciel, czasem maluch prosi, by była z nim babcia. Wtedy w Domu nadal jest mama i tata i wciąż są razem i blisko.

Łóżka dla osób bliskich dziecku znajdują się na oddziałach dziecięcych w szpitalach w Gdańsku, Koszalinie, Białymstoku, Kępnie i w Łodzi. Partnerami Fundacji w każdym partnerstwie ze szpitalami są prywatni donatorzy, rodziny, firmy, które w swoim mieście stają się ambasadorami idei „Aby rodzina mogła być razem”.

Zespół, wolontariusze i przyjaciele Fundacji Ronalda McDonalda

W Fundacji nikt nie jest przypadkiem. Zespół i Wolontariusze rozumieją potrzeby rodzin i potrafią pomóc w sposób, który poprawia nastrój i buduje poczucie bezpieczeństwa. Z Domu zabiera się do szpitala najlepsze emocje. A razem z uśmiechem także wyprasowane pranie ulubioną zupę, świeżo wypieczony chleb (bo Domy pieką na potęgę), czy mistrzowskie naleśniki. Pycha, palce lizać! Zawsze z pozdrowieniami z Domu.

Jak dołączyć do Fundacji, jak pomagać

Im więcej osób widzi sens zmieniania modelu opieki nad dzieckiem w szpitalu na „domowy”, „rodzinny” – tym lepiej, tym większe szanse na szybszy postęp i zwiększanie liczby Domów, Pokoi, przestrzeni rodzinnych w szpitalach. Każdy szpital kiedyś będzie się przebudowywać, lub budować od nowa, wtedy można na etapie projektu dbać o wszystkie ważne funkcjonalności i robić to na bazie dostępnych doświadczeń.
„Aby rodzina mogła być razem” potrzebuje bardzo konkretnego wsparcia, które może przyjąć różnoraką formę, np. wolontariatu na rzecz konkretnego projektu realizowanego przez Fundacje, wsparcia rzeczowego, czy wsparcia finansowego o każdej skali, bo nawet jedna złotówka dodana do kolejnej i kolejnej może zmienić się np. w nowe łóżko dla rodzica. Każda i każdy z nas może być ambasadorką czy ambasadorem idei!

Fundacja Ronalda Polska